|
I w dodatku przywieźli z Garwolina Wielki Wazon, który dla naszej
drużyny pozyskał Lukrecjusz Rude Ziółko, dla przyjaciół Lucek, a dla
sędziów Lukier. Lucek wzbudził swoją działalnością duży entuzjazm
sędziów, którzy wprawdzie wyśmiali jego słodkie imię, ale później już
tylko wyrażali podziw dla szybkości i szerokości jego chodów, pięknego
stylu pracy i wytrwałości w poszukiwaniu zwierzyny. Tej niestety nie
było za wiele, ale po długich poszukiwaniach Luckowi udało się znaleźć
zająca. Usatysfakcjonowani tym sędziowie poprosili o odwołanie Lucka i
tu nastąpił pewien problem, bo nasz bohater, będący ciągle pod wrażeniem
zająca, wcale nie miał zamiaru kończyć polowania. Wprawdzie powrócił z
pogoni, ale postanowił znaleźć coś jeszcze już na własną łapę. W efekcie
postawiona na świadectwie czwórka za współpracę z przewodnikiem uległa
zmianie na dwójkę, co zniweczyło szanse Lukrecjusza na zwycięstwo.
Jednak pozostałe czwórki przetrwały i Lucek z wynikiem 108/112 punktów
zajął trzecie miejsce jako najlepszy z seterów. Wybaczyliśmy mu więc, że
to przez niego błąkaliśmy się przez godzinę zagubieni wśród mokradeł w
poszukiwaniu komisji sędziowskiej, która koniecznie chciała zobaczyć
stójkę Lucka, a potem pomagała w jego chwytaniu, wskutek czego straciła
wszelki kontakt z grupą zasadniczą.
Jachcikowa narzeczona Aneczka już takiego entuzjazmu nie wzbudziła, ale
na dyplom pierwszego stopnia wystarczyło.
Bohaterem dnia został też Chapsik, który wbrew ponurym przewidywaniom
swojej pani zdał bez większych trudności. Wprawdzie na razie tylko na
trzeci stopień, ale będzie się poprawiał i następnym razem będzie
lepiej.
Seterów na próbach było sporo, oprócz nas pojawił się American Dollar z
Arislandu i Alma, Allodee ze swoją nowo przybyłą z Chorwacji koleżanką,
Ginger Rogers z Arislandu, Remus Complement Corona i chyba jakiś brat
A.Dollara. Wszyscy zdali, większość na pierwszy stopień. Po złożeniu
kart ocen w sekretariacie przystąpiliśmy do oblewania i objadania prób,
które od strony gastronomicznej były bardzo dobrze przygotowane.
Teraz Lucek z Chapsiem umawiają się na wspólne ćwiczenia, na których
Lucek ma uczyć Chapsia oddalania się, a Chapsio Lucka przybliżania. Mam
nadzieję, że zaowocują one w niedalekiej przyszłości kolejnymi Wielkimi
Wazonami |